Wystawy czasowe
-

Biegas i Ukraina
Biegas et l’Ukraine
Commissariat / Kuratorka wystawy
Anna Aurelia Bieniek10.04. – 23.05. 2026
Vernissage / Wernisaż
10 avril 2026, 19h00L’Institut Bibliothèque Polonaise de Paris présente une exposition consacrée à Boleslas Biegas, mettant en valeur la richesse de son œuvre qui se trouve dans les collections de l’Institut.
L’exposition propose une immersion dans l’univers créatif de l’artiste, à la croisée de la sculpture, de la peinture et de l’expérimentation formelle. Elle met en lumière la diversité de sa production ainsi que la singularité de sa vision artistique.
L’exposition souligne aussi les liens étroits que Biegas entretenait avec l’Ukraine. L’artiste y créa et exposa plusieurs œuvres et y séjourna régulièrement, notamment à Masłówka chez ses mécènes, les barons Trutschel. Ces échanges constituent un élément essentiel du dialogue historique et artistique développé autour de l’exposition, consacré aux relations entre la France, la Pologne et l’Ukraine.
Peintures, sculptures, photographies, tissus et meubles réalisés en Ukraine lors de ses séjours seront présentés afin d’illustrer l’ampleur de son œuvre et en révèlent la dimension interculturelle.
-

c’est notre HISTOIRE
COLLECTION PHOTOGRAPHIQUE
de la Bibliothèque Polonaise de Paris3 marca 2026 – 5 lutego 2027
Zbiory fotografii Biblioteki Polskiej w Paryżu liczą kilkanaście tysięcy obiektów i nie tworzą kolekcji spójnej. Są one obecnie rozproszone pomiędzy działem archiwalnym a działem zbiorów artystycznych. Związane jest to z historią naszej instytucji i darami składanymi przez emigrantów oraz sposobem zarządzania zgromadzonymi materiałami. Fotografie były na ogół dodatkiem, przekazywanym przy okazji składanych do Biblioteki innych obiektów i spuścizn archiwalnych jak np. w przypadku cennej kolekcji Kamila Gronkowskiego.
Największym zbiorem, składającym się z dagerotypów, negatywów szklanych, albumów fotograficznych oraz luźnych odbitek fotograficznych w różnych technikach głównie z XIX w. i początku XX w. jest kolekcja Władysława Mickiewicza, dyrektora przez blisko 30 lat Biblioteki Polskiej, znaczącej postaci środowisk emigracyjnych w Paryżu a także założyciela pierwszego muzeum w Bibliotece Polskiej w Paryżu, poświęconego swemu ojcu, Adamowi Mickiewiczowi.
Drugim pod względem wielkości i znaczenia jest zbiór fotografii z XIX i początku XX w. znajdujących się w spuściźnie rodziny Gałęzowskich (Seweryna, Jana i Ksawerego), wśród których należy wyróżnić liczne zdjęcia wykonane przez niezwykle aktywnego fotografa amatora Jana Lipkowskiego, zięcia Józefa Gałęzowskiego.
Pierwsze próby uporządkowania zbioru fotografii Biblioteki Polskiej w Paryżu podjęto w latach 30. XX wieku. Jednak do realizacji z różnych przyczyn nie doszło. Po II wojnie światowej zmienił się sposób zarządzania zbiorami nastawiony na uzyskiwanie w miarę szybkich odpowiedzi na kwerendy kierowane do Biblioteki. Spowodowało to m.in., że fotografie były wydzielane ze spuścizny oraz innych zbiorów i gromadzone osobno jako materiały ikonograficzne, przy czym w takim przypadku nie zawsze odnotowywano ich proweniencję. Z tego powodu fotografie znajdują się w różnych działach Biblioteki.
W dziale archiwalnym fotografie można odnaleźć dzięki opracowywaniu poszczególnych spuścizn, poprzez opublikowane Katalogi rękopisów. Nad zdjęciami, włączonymi do zbioru ikonograficznego, pracowali w latach 80. XX w. wolontariusze. Im zawdzięczamy pierwsze tematyczne ułożenie fotografii w kopertach poświęconych poszczególnym postaciom i instytucjom emigracyjnym. Jednak dopiero w 2006 roku rozpoczęto świadome tworzenie kolekcji fotograficznej. Zajęła się nią początkowo Małgorzata Maria Grąbczewska, która wydzieliła ze zbioru ikonograficznego odbitki fotograficzne i rozpoczęła ich inwentaryzację według ustalonego schematu.
Poza niezwykle cennymi dagerotypami, w kolekcji znajdują się wartościowe odbitki autorstwa a niekiedy także negatywy wielu wybitnych fotografów zarówno francuskich ale także polskich działających we Francji oraz na ziemiach polskich, niemieckich, włoskich, skandynawskich i innych, także pozaeuropejskich. Ich tematyka jest niezwykle różnorodna. Oprócz portretów osób, w tym osobistości życia społecznego i politycznego, wyróżnić można pejzaże, widoki miast i budowli, nagrobki cmentarne polskich emigrantów, militaria, albumy rodzinne, reprodukcje dzieł sztuki, zdjęcia dokumentujących prace artystów i ich środowiska. Znajdują się tu też bardzo cenne pod względem historycznym zdjęcia, upamiętniające poszczególne wydarzenia emigracyjne ale także i te na ziemiach polskich.
Dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą pierwsze 1500 w większości XIX wiecznych fotografii polskich emigrantów stanowiących ważne źródło do badań nad kulturą emigracyjną Polaków we Francji zostało zeskanowanych i udostępnionych w 2016 r. na portalu PAUart.pl. Ich opracowywanie, skanowanie i udostępnianie jest kontynuowane.
Początki historii fotografii zbiegają się niemal w czasie z okresem przybycia do Francji Wielkiej Emigracji po powstaniu listopadowym.
Pierwsze, najstarsze fotografie, czyli dagerotypy, z których większość pochodzi z kolekcji Władysława Mickiewicza, prezentują portrety różnych osobistości, wśród nich poetę Adama Mickiewicza i jego małżonkę, Celinę z Szymanowskich, geologa, inżyniera górnictwa i badacza Ameryki Południowej Ignacego Domeykę z żoną, lekarza chirurga, niezwykle zasłużonego dla rozwoju Szkoły Polskiej w Paryżu Seweryna Gałęzowskiego, portret rodzinny Gronkowskich i wiele innych. Niezwykle cenne są wizerunki Adama Mickiewicza autorstwa Michała Szweycera i Nadara, liczne portrety samego Władysława Mickiewicza, jego rodziny, czy dostojny, pełen godności wizerunek samego księcia Adama Jerzego Czartoryskiego i jego synów autorstwa Nadara.
Bardzo popularne w XIX w. były fotograficzne portrety w niewielkich rozmiarach, w formacie tzw. carte de visite. W kolekcji znajduje się ponad 900 takich fotografii, wykonanych nie tylko we francuskich i polskich zakładach fotograficznych.
Zbiory dawnej fotografii wzbogacają albumy fotograficzne, o szeroko zakrojonej tematyce, począwszy od widoków pejzaży, miast czy zabytków, jak np. nieznany wielkoformatowy album widoków i zabytków Rosji z ok. 1870 r., też zdjęć o charakterze prywatnym, jak w przypadku albumu fotografii autorstwa Bogusława Kraszewskiego, przedstawiających rodzinne Dołhe. Tematykę wojenną prezentują wielkoformatowe fotografie wojny francusko-pruskiej w albumie Ansichten vom Kriegsschauplatze wydanym przez Friedricha Bruckmanna w 1871 r. czy też album dokumentujący życie obozowe wojska polskiego w La Mandria di Chivasso z 1919 r.
Ważnym i interesującym tematem są fotografie dokumentujące budowę urządzeń i struktur przemysłowych, jak np. zdjęcia kopalni i szybów naftowych w Polsce ok. 1923 r. autorstwa Wilhelma Russa, zdjęcia pejzażu urbanistycznego Gdyni z lat 30. XX w., po reprodukcje dzieł sztuki bądź ich interpretacje jak np. w albumie żywych rzeźb interpretowanych przez Olgę Desmond Lebende Marmor Bildwerke vom Schönheit Abend, autorstwa berlińskiego artysty fotografa Ottona Skowranecka, album Stanisława Londyńskiego poświęcony powstaniu pomnika Adama Mickiewicza w Paryżu i wiele innych.
Na wystawach często prezentowane są fotografie pochodzące z atelier malarki Olgi Boznańskiej, a także rzeźbiarzy Bolesława Biegasa, Franciszka Blacka czy Edwarda Wittiga, które oprócz ich portretów, dzieł, wnętrz ich pracowni, ukazują krąg rodzinny, znajomych, przyjaciół i zleceniodawców. Ważną częścią zbioru fotografii są wspomniane już reprodukcje dzieł sztuki, w których celowała m.in. Józefa Bułhakówna. W latach 30 XX w. powstały reprodukcje fotograficzne obrazów olejnych z Łazienek Królewskich, wśród nich fotografie obiektów uznanych za zaginione w okresie II wojny światowej, znanych tylko z niewyraźnych reprodukcji katalogów drukowanych.
Pejzaże z Włoch autorstwa Braci Alinari, widoki z Egiptu ale i prace Michała Greima, Karola Beyera, widoki Wilna Abdona Korzona dają świadectwo zainteresowań artystów fotografików, wyboru i interpretacji tematu. W ich pracach odnaleźć można fascynację wolnością, jaką daje technika fotograficzna, bogactwo możliwości twórczych, dzięki wciąż postępującemu procesowi i woli zgłębienia tajników technicznych. Warto odnotować, że kilku fotografów polskich działających we Francji wniosło swój wkład w ulepszanie technologii powstawania fotografii.
Osobną częścią ekspozycji są fotografie upamiętniające najważniejsze wydarzenia i uroczystości związane z emigracją polska w Bibliotece Polskiej w Paryżu od końca XX w. po dzisiaj. Zdjęcia te, prezentowane w formie streamingu, wykonane na ogół przez pracowników Biblioteki ale także zlecane profesjonalnym atelier, zostały wybrane spośród setek przekazów ikonograficznych. Pragniemy w ten sposób przypomnieć rolę naszej instytucji i jej znaczenie w życiu emigracji. Szczególną rolę spełniało tu i pełni nadal Towarzystwo Historyczno-Literackie, jego Rada oraz Komisja Naukowa, złożona z wybitnych polskich i francuskich przedstawicieli świata nauki.
Podziękowania:
C. Pierre Zaleski, Maciej Forycki, Janusz Pezda, Aneta Nisiobęcka, Małgorzata Maria Grąbczewska, Andrzej Biernat, Anna Ciesielska-Ribard, Natalia Zambrowicz, Hanna Zaworonko oraz koleżanki i koledzy z Biblioteki Polskiej w Paryżu, a w szczególności z działu kolekcji artystycznych.
Komisarz wystawy: Anna Czarnocka.
Diaporama Histoire moderne: Hanna Zaworonko.
Przygotowanie prac: Sylwia Milewska. Przygotowanie sali: Robert Korey.
Koncepcja graficzna : Beata Skrzypek
Wcześniejsze wystawy:
-

Un des mondes
Pierres sensibles et homologies inattendues
Matylda Tracewska
Commissariat d’exposition : Eleonora Savorelli
Production : MuPa / Museion Paris6–31 mars 2026
Vernissage le 10 mars 2026 à 19h
« L’un des mondes – Pierres sensibles et homologies inattendues » est un projet à l’intersection des sciences naturelles, de l’ethnologie et de la philosophie. Le point de départ de cette recherche artistique tient dans les échanges portant sur des pierres spécifiques, témoins symboliques de la naissance de la vie sur Terre, trait d’union entre la matière inerte et la vie : les stromatolithes.
Matylda Tracewska, artiste polonaise née en 1978, a été formée à l’académie des Beaux-Arts de Ravenne, département mosaïque (2007-2009) après des études à l’Académie des Beaux-Arts de Varsovie (1999-2005).
Elle remporte en 2009 le prix Tesi décerné par l’académie de Ravenne, et en 2017, le premier prix dans la catégorie mosaïque expérimentale attribué par le GAEM (Giovani Artisti E Mosaico) lors de l’exposition au MAR de Ravenne. Ses œuvres ont été exposées en Italie, en France, au Japon, en Turquie, en Russie et en Angleterre, aussi bien lors d’expositions personnelles que collectives.
« Un des mondes. Pierres sensibles et homologies inattendues » est le titre de l’exposition de restitution de la résidence d’artiste qu’elle a réalisée en 2025. Organisée par MuPa et construite en collaboration avec le Muséum national d’Histoire naturelle (MnHn) de Paris, cette résidence a été accompagnée par la curatrice italienne Eleonora Savorelli qui a travaillé avec l’artiste tout au long du parcours de création et qui assure le commissariat des deux expositions de restitution. Une première exposition de restitution de ces créations s’est tenue à Ravenne au MAR (Musée d’art de la ville de Ravenne) dans le cadre de la 9ème Biennale de mosaïque contemporaine.
Après une 1ère semaine exploratoire au printemps 2025, Matylda Tracewska a effectué une résidence d’un mois, en septembre 2025, au sein des locaux de l’Institut de Minéralogie, de Physique des Matériaux et de Cosmochimie (IMPMC) et du Muséum. Tracewska et Savorelli ont bénéficié d’échanges fructueux avec les scientifiques du laboratoire, particulièrement Pierre Sans-Jofre Maître de conférence et responsable de la collection de géologie et de minéralogie du Muséum et Sylvain Bernard, chercheur et directeur adjoint de l’IMPMC.
Cette exposition rend compte du travail de création et de la grande profondeur de rencontre entre Matylda Traceska et les équipes du Museum, grâce notamment à la très grande liberté laissée à l’artiste, et à l’importante implication de Pierre Sans-Jofre et de Sylvain Bernard. Cette résidence a permis d’enrichir le travail de Matylda Tracewska, grâce aux multiples échanges avec les scientifiques, tandis que le regard que portent ces derniers sur leur objet d’étude s’est trouvé modifié par l’approche sensible apportée par l’artiste.
MuPa vise à faire connaître à un large public le travail d’artistes contemporains expérimentant le medium de la mosaïque au travers de l’organisation d’exposition, de publication et de projets artistiques…. Elle tient également à accompagner les artistes dans leur processus de recherche et de production, notamment en organisant des résidences d’artistes.
-

Georges Van Haardt / Yann Toma
Dialogue à distance
Kurator wystawy
Anna Szyjkowska-PiotrowskaWernisaż wystawy: czwartek, 5 lutego 2026 r.
Wystawa otwarta od 06.02.2026 do 31.03.2026
Jerzy Brodnicki (znany jako Georges van Haardt) to wyjątkowa postać. Dzieła tego awangardowego artysty znajdują się prawie w całości w kolekcji IBPP. Van Haardt odniósł wielki sukces w Paryżu, Warszawie i na całym świecie. Wystawa ta jest wynikiem nowatorskiej i eksperymentalnej współpracy z uznanym na arenie międzynarodowej francuskim artystą Yannem Tomą, który nawiązuje dialog z twórczością Georgesa van Haardta.
-

Janvier comme jeunesse
Wystawa „Cudowny świat książek ilustrowanych” w ramach cyklu „Janvier comme jeunesse” w Bibliotece Polskiej w Paryżu.
Wystawa otwarta od 10.01.2026 do 31.01.2026
Rok 2026 upływa pod znakiem Jana Brzechwy, w sześćdziesiątą rocznicę jego śmierci. We współpracy z Biblioteką Polską w Paryżu, artystami i kolekcjonerami, Biblioteka Polska w Paryżu prezentuje książki dla dzieci wydane we Francji i ilustrowane przez polskich artystów. Różnorodność tytułów i ilustracji wielu znakomitych autorów świadczy o dynamicznym rozwoju i bogactwie pomysłów literatury dla dzieci i młodzieży. Nie tylko nie zniknęła ona w erze elektroniki i telefonów komórkowych, ale nadal stanowi dla nich konkurencję.
Wystawa oraz warsztaty organizowane w każdą sobotę stycznia są przeznaczone dla dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych wraz z rodzicami.



-

Passé recomposé. Hubert Czerepok
Commissaires d’exposition / Kuratorki wystawy :
Sylwia Szymaniak, Agnieszka Wiatrzyk16.11.2025 – 23.12.2025
Wystawa przedłużona do 7 lutego 2026
informations / więcej informacji : biuro@ibpp.eu
SŁOWO WSTĘPNE
Z prawdziwą przyjemnością otwieramy w przestrzeniach Instytutu Biblioteka Polska w Paryżu wystawę „Passé recomposé” autorstwa Huberta Czerepoka – wybitnego artysty współczesnego, eksperymentatora, profesora sztuk plastycznych i medialnych, którego twórczość potrafi celnie łączyć refleksję nad historią z nowoczesnymi formami ekspresji.
Wystawa ta stanowi kolejną odsłonę cyklu, w ramach którego współcześni twórcy podejmują dialog z dziedzictwem zgromadzonym w murach Biblioteki Polskiej w Paryżu – instytucji od blisko dwóch stuleci gromadzącej i chroniącej świadectwa polskiej pamięci narodowej.
Artysta podejmuje tu próbę odczytania na nowo polskiego romantyzmu, jednego z najważniejszych i najbardziej złożonych zjawisk w naszej tradycji literackiej i artystycznej. Romantyzm, którego apogeum przypadło na okres utraty niepodległości, stworzył model kultury duchowej, łączącej patriotyczny mit z głębokim doświadczeniem egzystencjalnym. To właśnie wówczas, w paryskich kręgach emigracyjnych, rodziła się kultura nieistniejącego państwa i odległego narodu, kultura pełna napięć między pamięcią a nadzieją, między sacrum a buntem, między zbiorową misją a indywidualnym doświadczeniem twórcy.
Hubert Czerepok, korzystając z języka współczesnej sztuki i nowych technologii, konfrontuje romantyczne dziedzictwo z pytaniami o współczesną tożsamość, wspólnotę i wyobraźnię historyczną. Jego prace ukazują, że przeszłość nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz wciąż aktywnie kształtuje nasze myślenie o świecie i o nas samych. Wystawa „Passé recomposé” to zatem refleksja nad tym, jak pamięć staje się materią nowoczesności, jak mit narodow i historia mogą inspirować, ale też prowokować do krytycznego namysłu nad teraźniejszością.
Realizacja tego złożonego projektu nie byłaby możliwa bez wsparcia wielu Osób oraz instytucji, którym pragniemy wyrazić serdeczne podziękowania, imiennie na końcu katalogu.
Niech wystawa Huberta Czerepoka będzie dla nas nie tylko wydarzeniem artystycznym, lecz także inspirującym doświadczeniem, które pozwoli spojrzeć na polski romantyzm z perspektywy XXI wieku, wrażliwej przecież na złożoność pamięci i gotowej do dialogu z przeszłością.
Profesor Maciej Forycki
Dyrektor Instytutu Biblioteka Polska w Paryżu -

Portrait Familial
YANN TOMA. PORTRET RODZINNY
Un commissariat d’exposition d’Anna Szyjkowska-Piotrowska
Wystawa kuratorowana przez Annę Szyjkowską-Piotrowską6.11.2025 – 28.11.2025
Yann Toma prezentuje serię żywych, dwukolorowych portretów fotograficznych, które nawiązują do fundamentalnych wartości historycznych i wyjątkowych, obecnych od momentu powstania Instytutu Biblioteki Polskiej w Paryżu. Poprzez fotografie nasycone tym, co artysta nazywa somatyczną dwukolorowością, artysta zanurza nas w wyobrażeniach o Polsce i zaprasza do podróży międzypokoleniowej dzięki dotykowym świadectwom, zarówno wizualnym, jak i dźwiękowym, osobistości, które sprawiają, że serce tej instytucji bije. Artysta serdecznie dziękuje za wyjątkowe przyjęcie, jakim został obdarzony.
Yann Toma jest artystą-obserwatorem w ONZ (Nowy Jork). Jego praca łączy energię i sieci, a także etykę. Jego projekty eksperymentują z redystrybucją energii artystycznej (EA) między artystą a społeczeństwem (Dynamo-Fukushima, Grand Palais, wrzesień 2011 – Human Energy, Wieża Eiffla, grudzień 2015 r. – Human Greenergy, Zakazane Miasto w Pekinie, październik 2016 r. – Organizacja Narodów Zjednoczonych, Nowy Jork, 2017 r. – Capitalocene, Leroy Neiman Gallery, Nowy Jork, 2019 r. – Planet Energy Saatchi Gallery 2023, Polarities Nowy Jork & A Light-World Paryż 2024). Jego prace artystyczne znajdują się w wielu kolekcjach i są przedmiotem licznych publikacji. Jego dzieła wchodzą w skład kolekcji Centre Georges Pompidou i zostały wpisane do spisu kolekcji Fond National d’Art Contemporain (Pałac Farnese, Rzym 2007).
-

Le Monde comme un labyrinthe
Świat jak labirynt
Wystawa otwarta
od 12 września do 31 października 2025 r.
od wtorku do piątku w godz. 10:00–13:00 i 14:00–18:00
w soboty w godz. 10:00–18:0011 września 2025 r. w Bibliotece Polskiej w Paryżu
otwarto wystawę „Świat jak labirynt”.Ta nowa wystawa trzech artystów: Gustave’a Moreau (1826-1898), Bolesława Biegasa (1877-1954) i Alejandro Garcii Contrerasa (1982-) przedstawia, zgodnie z jednością czasu i miejsca, ponowne spojrzenie na historię symbolizmu. Pomiędzy pierwszym a ostatnim dziełem znika rozróżnienie między sztuką nowoczesną a sztuką współczesną wraz z jej ambiwalencjami. Topografia się poszerza: życie Moreau, enfant terrible końca wieku, nabiera wyrazistości i dobiega końca w Paryżu; Biegas, syn mazowieckiego chłopa, jest przesiąknięty folklorem i wierzeniami słowiańskimi; jego sztuka i umiejętności kształtują się, gdy artysta przemierza Europę ze wschodu na zachód. Jeśli chodzi o Garcię Contrerasa, naszego współczesnego, odkrywa on swoje zamiłowanie do metafizyki w regionie Chiapas, ojczyźnie Majów, w głębi meksykańskiej dżungli. Żadna z tych trzech opowieści nie jest kompletna bez bestiariusza wyimaginowanych istot, natury nieskończoności, luster, dryfowania, równoległych rzeczywistości, tożsamości, tego, co niematerialne… aby każdy mógł odnaleźć swój własny labirynt.
Świat jako labirynt gromadzi około czterdziestu dzieł, w tym obrazy, rysunki i rzeźby z porcelany, gipsu i gliny. Wystawa jest również okazją do ponownego obejrzenia lub odkrycia dzieł, które w większości nie były dotąd pokazywane szerokiej publiczności.
Le Monde comme un labyrinthe. Moreau, Biegas, Garcia Contreras à la Bibliothèque Polonaise de Paris. Un reportage signé Albane Couterot (12/09/2025)
-

Wanda Ładniewska-Blankenheim (1903-1995)
Vernissage de l’exposition – le mercredi 11 juin 2025 de 19h à 21h
Invitation (pdf)
EXPOSITION OUVERTE
du 12 juin – 30 août 2025
du mardi au vendredi de 10h00 à 13h00 et de 14h00 à 18h00
samedi de 10h00 à 18h00Bezpłatne katalogi wystawy dostępne na miejscu.
INFORMATIONS : a.czarnocka@ibpp.eu , tél. 01 55 42 83 85
Wanda Ładniewska urodziła się 17 czerwca 1903 r. we Lwowie. Była córką lekarza, Szymona Ładniewskiego i Hanny Róży Erdheim. Wcześnie osierocona przez ojca wychowywała się u rodziny swojej matki.
W 1913 r. rozpoczęła naukę w prywatnym gimnazjum im. Juliusza Słowackiego we Lwowie a następnie kontynuowała ją w prywatnym Gimnazjum Żydowskiego Towarzystwa Szkoły Ludowej i Średniej. Świadectwo dojrzałości uzyskała w 1922 r. W tym samym roku zapisała się na Wydział Filozoficzny, przemianowany potem na Humanistyczny Uniwersytetu Jana Kazimierza, gdzie studiowała filologię germańską i historię sztuki. Dyplom uzyskała w 1927 r.
Jeszcze w trakcie trwania studiów poznała Zygmunta Józefa Blankenheima (1899-1944), ówczesnego studenta Politechniki Lwowskiej i 28 października 1928 r. wyszła za niego za mąż.
Wykształcenie z zakresu historii sztuki po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Jana Kazimierza uzupełniała na Uniwersytetach w Wiedniu i Grazu oraz w Politechnice Lwowskiej na wydziale architektury. Dodatkowo w 1937 r. uczestniczyła w kursie organizowanym w Gdyni przez Wakacyjny Instytut Sztuki przy Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.
W 1931 r. zdała egzamin przed Państwową Komisją Egzaminacyjną we Lwowie dla Kandydatów na Nauczycieli Szkół Średnich i od września 1932 r., rozpoczęła pracę jako nauczycielka literatury i języka niemieckiego w lwowskich gimnazjach, najpierw w Gimnazjum im. Jana Długosza, następnie w Gimnazjum im. Śniadeckich i ostatecznie w Gimnazjum dr Adeli Karp-Fuchsowej. Podnosząc swoje umiejętności w zakresie germanistyki uczestniczyła w specjalistycznych kursach w Grazu w 1931 roku i Wiedniu w roku 1935.
Wybuch wojny polsko-niemieckiej niewiele zmienił w życiu Blankenheimów. W. Ładniewska-Blankenheim nadal pracowała jako nauczycielka w gimnazjum dr Adeli Karp-Fuchsowej a Z. Blankenheim w elektrowni miejskiej. Dopiero niemiecka okupacja i represje wobec Żydów spowodowały opuszczenie Lwowa. Od stycznia 1942 r. pod nazwiskiem Małyniczowie zamieszkali w Rzeszowie, gdzie W. Ładniewska-Blankenheim podjęła pracę jako nauczycielka w tamtejszym gimnazjum. Jednak już w kilka miesięcy później, na skutek szantażu ze strony jednego z uczniów, Blankenheimowie zostali zmuszeni do dalszych przenosin. Już w sierpniu udali się do Zakopanego, gdzie przebywali przez 5 miesięcy. 17 stycznia 1943 r. obydwoje zostali aresztowani przez gestapo. Przez pierwszy miesiąc byli więzieni w Zakopanem, w dalszym ciągu ukrywając swoje pochodzenie i wyznanie. Stamtąd przez Kraków przewieziono ich w połowie marca do Oświęcimia. Tu zostali rozdzieleni, Z. Blankenheim pozostał w Oświęcimiu gdzie zmarł pod koniec 1944 r. Natomiast W. Ładniewska-Blankenheim została umieszczona w Brzezince. Podczas pobytu w obozie, dzięki swoim zdolnościom pracowała jako rysowniczka w laboratorium uprawy kauczuku w pobliskim Rajsku, przerysowując preparaty mikroskopowe.
W wyniku likwidacji obozu, która nastąpiła 18 stycznia 1945 r. została przewieziona kolejno do obozów w Ravensbrück, Malchowie ostatecznie trafiając do Lipska, skąd w początkach kwietnia udało jej się uciec. Ukrywała się do 25 kwietnia 1945 r., kiedy wkroczyli Amerykanie. Po zakończeniu działań wojennych zdecydowała się na powrót od Polski. Zamieszkała w Warszawie i od 1 czerwca 1945 r. pracowała w Ministerstwie Oświaty na stanowisku prowizorycznego radcy ministerialnego. Po roku poprosiła o zwolnienie z pracy i ostatecznie, po uzyskaniu wizy do Ekwadoru, w połowie 1946 r. opuściła Polskę. Od 19 grudnia 1946 r. na stałe przebywała w Paryżu a do Ekwadoru pojechała dopiero w 1951 r. i to jedynie w celach turystycznych na około dwa miesiące.
Po przyjeździe do Paryża Wanda Ładniewska podjęła pracę w „Gazecie Polskiej”, początkowo jako korektor a następnie w dziale kulturalnym jako krytyk sztuki, pisząc recenzje filmów i wystaw, przeprowadzając wywiady z artystami, oraz informując francuską Polonię o stanie kultury w kraju. Następnie od 1952 do 1961 r. pracowała jako nauczycielka języka polskiego w Liceum Polskim w Paryżu.
Jeszcze w trakcie pracy w „Gazecie Polskiej”, w 1950 r. rozpoczęła studia z zakresu rzeźby w pracowni prof. E. Auricoste w Akademii Grande Chaumière. Jej specjalnością była rzeźba oraz medalierstwo.
Wojna i przeżycia obozowe odcisnęły ogromne piętno na jej życiu i twórczości. Przez wiele lat należała do Amicale d’Auschwitz et des Camps de Haute-Silesie. Problematyka obozowa widoczna jest zarówno w jej artykułach publikowanych na łamach „Gazety Polskiej” jaki i w twórczości rzeźbiarskiej, np. cyklu „Oświęcim”.
Rzeźby Wandy Ładniewskiej eksponowane były na wielu wystawach, m.in. w Musée Rodin (1950), w Société des Artistes Indépendants (1958-1960), w Salon de la Jeune Sculpture (1961-1963), Union des Femmes Peintres et Sculpteurs (1965) i w Salon d’Art Sacré et d’Expression Spirituelle (1967-1971), Salon Interrégional de la Gravure Originale (1975-1991), w Galerie Daberkow we Frankfurcie (1973), w Galerie Gutenberg w Strasburgu (1975), oraz wielokrotnie w Paryskim Salon d’Automne (1963-1982). Ponadto miała też dwie wystawy indywidualne, w Woodstock Gallery w dniach 2 do 21 marca 1964 r., oraz w Galerie Lambert od 14 lutego do 8 marca 1969 r. Duże znaczenie miała też wystawa jej grafik w Galerie de Villiers w 1975 r.
Do najbardziej znanych jej prac należy medalion Adama Mickiewicza, wykonany w 1955 r., z okazji roku mickiewiczowskiego, dla Liceum Polskiego w Paryżu. W 1946 r. została odznaczona Medalem Zwycięstwa i Wolności.
Wanda Ładniewska zmarła w Paryżu w 1995 r.
-

OLGA BOZNAŃSKA (1865-1940)
OLGA BOZNAŃSKA (1865-1940). Filozofia portretu
Vernissage de l’exposition – le vendredi 4 avril 2025 de 19h à 21h
Invitation (pdf)
EXPOSITION OUVERTE
du mardi 8 avril au vendredi 30 mai 2025
du mardi au vendredi de 14h à 18h
17 mai (Nuit des musées) 16h-21h
fermée le 1, 8, 29 maiCroquis de femmes en chapeaux, crayon (détail).
N° inv. Rys. 023.16, Collections artistiques IBPPKraków, Monachium i dziewczynka z chryzantemami
Olga urodziła się w Krakowie, w rodzinie o arystokratycznych korzeniach. Jej ojciec, Adam Nowina-Boznański (1836-1906), pochodził z zubożałej rodziny ziemiańskiej, był powstańcem styczniowym. Studiował inżynierię w Wiedniu, później we Francji, gdzie spotkał Francuzkę, Eugènie Mondant (1832-1892), dyplomowaną nauczycielkę, przyszłą żonę i matkę Olgi. 15 kwietnia 1865 r. przyszła na świat Olga. Już od małego była uznana za artystycznie uzdolnioną. Wpierw uczyła się rysunku pod kierownictwem matki. Jak sama siebie artystka wspominała z tego okresu: „Smarkata byłam, miałam sześć lat i już rysowałam”. Z tego okresu pochodzi kilkanaście pełnych uroku dziecięcych pasteli z przedstawieniami pasterzy, kwiatów, zakonnic. Wszystkie sygnowane przez Olgę nazwiskiem „Nowina”, tak jak nazwisko jej ojca.
Kształcenie się na młodą twórczynię zaczyna się w Krakowie. Jej pierwszym nauczycielem jest Józef Siedlecki – kolekcjoner, artysta, słowem dziwny człowiek, który namawiał Boznańską głównie do kopiowania wszystkiego, a zwłaszcza reprodukcji obrazów z jego własnej kolekcji wydawanych przez paryskiego marszanda Adolphe’a Goupila. W kolejnych latach (1884-1885) artystka rozpoczęła systematyczną edukację artystyczną na Wyższych Kursach dla Kobiet Adriana Baranieckiego (tzw. Baraneum). Malarstwa pejzażowego uczył wtedy Hipolit Lipiński (1846-1884), studiów według żywego modela Antoni Piotrowski (1853-1924), a podstaw historii sztuki krytyk i historyk sztuki Konstanty Maria Górski (1859-1924). Ich nauki miały ważki wpływ na kształtującą się młodą artystkę.
Wtedy właśnie następuje decyzja o poszerzeniu horyzontów. Bo owszem Kraków – niezwykły ośrodek artystyczny, miasto dekadentyzmu Maeterlincka (1862-1949), Zenona Przesmyckiego „Miriama” (1861-1944), czy Stanisława Przybyszewskiego (1868-1927), którym przesiąkną prace Boznańskiej, ale artystka nie potrafi się na tym zatrzymać, wciąż poszukuje perfekcji w operowaniu materią malarską. Stąd, choć Kraków jest miejscem jej pierwszej samodzielnej pracowni artystycznej, to już po kilku miesiącach zajęć w Baraneum (w połowie 1885 r.), malarka udaje się do Monachium. Tutaj Boznańska osiedla się na dwanaście lat – do 1898 r. i tak wspomina swoją naukę: „Malowałam zażarcie od rana do nocy, nie bywałam prawie nigdzie, a żyłam entuzjazmem do sztuki”.
W tym czasie artystka zapoznaje się bliżej z malarstwem Diego Velázqueza (1599-1660) z kolekcji Alte Pinakothek w Monachium. Olga zawsze mieszkała w odległości krótkiego spaceru do Pinakoteki, była jej częstym gościem. Poza Velázquezem uznanie artystki zdobył Antoon van Dyck (1599-1641), którego kopie prac ręki Boznańskiej – Portret malarza Pieterea Snayersa i Opłakiwanie Chrystusa oraz inne kopie dawnych mistrzów, które można znaleźć w kolekcjach artystycznych Biblioteki Polskiej w Paryżu.
Wśród obrazów monachijskich wyróżnia się Dziewczynka z chryzantemami (1894), która zawiera w sobie credo artystki. Gama barwna złożona z szarości, brązów, czerni, zieleni, bieli i różu – stabilizuje się. Powstają także pierwsze interpretacje tradycyjnych typów obrazowania, będące stałą składnią języka malarskiego i tematów podejmowanych w twórczości Boznańskiej tj. portret indywidualny, macierzyństwo, wizerunek dziecka czy pracownia artysty. Japonizm będący popularnym w Monachium wpłynął na świat wizualny Boznańskiej: czy będzie to chryzantema w rękach małej dziewczynki czy też ciasne kadrowanie jak te napotykane w grafice ukiyo-e. Malarka wykorzystuje także po raz pierwszy fotografię w kontekście poszukiwań artystycznych:
Portret bez ręki, to pojęcie fotograficzne. Cóż to za rozkosz malować rękę, zwłaszcza gdy jest piękna, sucha, żylasta, o długich palcach. Każda ręka ma swój wyraz, swój temperament i charakter. Jest ona dopełnieniem psychologicznym twarzy.
Boznańska zapisuje rzeczywistość monachijską w szkicownikach. Ich strony zapełniają drzewiaste pejzaże, oraz szybkie szkice postaci, sylwetek, przechodniów – o czym świadczą zachowane z tego okresu rysunki. Także tutaj rozwija technikę pastelu będącą istotnym elementem w budowaniu materii barwnej obrazu, szczególnie ważnym w kontekście dociekań studiów portretowych. Dzieło Jamesa Abbotta McNeilla Whistlera (1834-1903), z którym Boznańska zapoznała się na jego wystawie w Monachium dopełnia źródeł inspiracji i odwołań artystycznych. W portretach z tego okresu pojawiają się wyraźne cytaty angielskiego malarza tak na poziomie wyboru kompozycji: portret en pied, jak i zastosowaniu kształtowania przestrzeni malarskiej: zastosowanie płaskiego tła operującego mgliście wytyczonymi plamami barwnymi jako neutralnego podłoża. Ta fascynacja psychologiczną introspekcją rozpoczyna najdłuższe w historii artystki studium portretowe, tj. swojej własnej twarzy. Monachium otworzy serię ponad trzydziestu autoportretów, które Boznańska wykona aż do końca swojego życia.
Paryż na zawsze?
Boznańska przyjeżdża do Paryża jako ukształtowana artystka, spędzi tutaj 42 lata życia, pod łącznie trzema adresami zamieszkania, przez cały ten czas będąc wierną dzielnicy Montparnasse. Na pierwszej wystawie jej twórczości w galerii Georgesa Thomasa prezentowane są 24 prace artystki, wśród nich głównie portrety olejne, ale także martwe natury i szkice w akwareli.
Wiadomo, iż malarka kierowała się własną, skrupulatnie przemyślaną strategią wystawienniczą. Poza wystawami z zaprzyjaźnionymi, rozumiejącymi jej sztukę marszandami Boznańska uprzywilejowała salony i wielkie wystawy międzynarodowe. Z Salonem Société Nationale des Beaux-arts pożegnała się ostatecznie w 1927 r., a z Salonem Tuileries w 1930 r. Artystka brała również chętnie udział w wystawach przeznaczonych tylko dla artystek malarek i rzeźbiarek: jak o tym świadczy obecność jej prac na wystawach grupy Les Quelques (Kilka) w latach 1909,1910,1913 i 1929; czy też tej w galerii Reitlinger. W latach 30 Boznańska dołącza do grupy FAM (Les femmes artistes modernes), do której należały także inne polskie artystki jak A. Halicka, T. Lempicka czy M. Muter.
Boznańska nigdy nie była sama w Paryżu. Jej atelier-pracownię zaludniała gromada artystek i artystów, muzyków, literatów oraz istny zwierzyniec (dwa pieski, papuga, oraz oswojone myszki). W 1902 r. także na Montparnasie Olga zapoznaje się z młodym rzeźbiarzem Bolesławem Biegasem. Ten ostatni świeżo przybył do Paryża. Zainspirowany spotkaniem artysta niemalże natychmiast wykonuje popiersie Boznańskiej (ILL.?), które będzie prezentowane na XVII-ej wystawie Secesji w Wiedniu. Odtąd, artystka będzie utrzymywać przyjacielskie stosunki z Biegasem, a później stanie się również bliskimi pary małżeńskiej jego mecenasów – Jadwigi i Henryka Trüschtel (ILL.?). Olga wykona ich portrety malarskie. W zbiorach Instytutu Biblioteka Polska w Paryżu sześć prac Olgi Boznańskiej pochodzi ze spuścizny po Bolesławie Biegasie.
Z jednej z wystaw w 1909 r. zatytułowanej Cent tableaux mającej miejsce w galerii Le Petit Musée Beaudoin (pod numerem 253 ulicy St. Honoré), pochodzi jedno z najbardziej intymnych przeżyć jakie artystka powierzyła w liście jednej z jej przyjaciółek:
Obrazy moje wspaniale wyglądają, bo są prawdą, są uczciwe, pańskie, nie ma w nich małostkowości, nie ma maniery, nie ma blagi. Są ciche i żywe i jak gdyby je lekka zasłona od patrzących dzieliła. Są w swojej własnej atmosferze. Wystawiłam 30 obrazów, mogłam dwa razy tyle wystawić, ale miejsca nie było. Sala bardzo pańska, światło cudowne, ściany z szarego aksamitu, „très discret” w kolorze.
W Paryżu Boznańska świadomie wybiera medium portretowe jako szczególne pole malarskich eksperymentów. To także portret zapewniał jej stałą liczbę zamówień oraz odpowiednią rozpoznawalność. Z czasem jak jej renoma się ugruntowała na francuskim rynku sztuki jej prace zaczął zakupywać rząd francuski, a ona sama proszona była o portretowanie coraz to ważniejszych osobistości, jak np. Natalie Barney, Pierre Tournier, Édouard Franchetti czy Artura Rubinstein. Artystka zawsze wracała do Krakowa, tam był jej dom rodzinny, którym zajmowała się po śmierci ojca. Mimo, iż kilka razy wahała się by powrócić do Polski, nigdy nie zdecydowała się na opuszczenie Paryża nawet kiedy proponowano jej objęcie dwukrotnie dyrektorskich stanowisk w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W liście do ojca pisze o tym dobitnie:
Jestem szczęśliwa, że sprawa w krakowskiej Akademii skończona, że sama nie wiem, jak Bogu za to dziękować, a potem p. Fałatowi. Już teraz mogę jechać do Krakowa bez obawy, do tej chwili trzęsłam się na samą myśl wpadnięcia w ręce całej tej zgrai, która mi mojej swobody i wyobrażonego szczęścia zazdrości. (…) ja nie czuję i nie czułam się zobowiązana poświęcać swego malarstwa i siebie samej dla kilku, głupich nadętych panien, które z braku innego zajęcia brałyby się do sztuki. Na to jest mi mój zawód zanadto poważny. (…) to moje szczęście, że innego nie pragnę na świecie i w chwili, kiedy nie będę mogła malować, powinnam przestać żyć.
W 1938 r. na zaproszenie kuratora Pawilonu Polskiego, Mieczysława Tretera (1883-1943), Boznańska bierze udział w XXI Biennale w Wenecji, na którym wystawia 27 prac. To dwa lata przed śmiercią artystki. W czasie wystawy sprzedaje się pięć obrazów, z których jeden – Portret Konstancji Dygatowej – kupuje sam król Włoch Wiktor Emanuel III do zbiorów Galleria Internazionale d’Arte Moderna di Ca’Pesaro w Wenecji. Boznańska namalowała podczas swojego życia ponad 3000 obrazów. Największa kolekcja jej prac i archiwów (tak epistolarnych, jak i fotograficznych) znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Prezentowane obecnie prace w Instytucie Biblioteka Polska w Paryżu prezentują jej ułamek, lecz jakże symboliczny, w którym zawiera się długość życiowych i artystycznych poszukiwań Olgi na linii Kraków-Monachium-Paryż.
-

SIUDMAK. SCULPTEUR
SIUDMAK. RZEŹBIARZ
Durée de l’exposition 28.02.2025 au 28.03.2025
Wojciech Siudmak – peintre, dessinateur, sculpteur. Né le 10 octobre 1942 à Wieluń, il a étudié à l’Académie des Beaux-Arts de Varsovie ainsi qu’à l’École des Beaux-Arts de Paris. Depuis 1966, il vit et crée en France. Considéré comme l’un des principaux représentants du réalisme fantastique, il est également associé au courant naissant du néo-surréalisme. Il est l’un des artistes liés à la Pologne les plus connus. Ses oeuvres sont répandues dans le monde entier : elles apparaissent sur des couvertures de livres et d’albums ainsi que sur des affiches de films et d’événements scéniques. Son travail a fasciné des figures telles que Federico Fellini ou George Lucas, et actuellement Denis Villeneuve, le réalisateur de Dune, film primé aux Oscars. Il est le créateur du Projet Mondial la Paix. Ses peintures, dessins et sculptures ont été présentés lors de plus d’une centaine d’expositions, principalement individuelles, en Europe et en Amérique du Nord.
Au coeur de Paris, sur l’île de Saint-Louis, lieu privilégié de l’histoire et de la culture polonaises, cet événement est la première exposition entièrement consacrée à l’oeuvre sculpturale de l’un des plus éminents artistes vivants associés à la Pologne, Wojciech Siudmak. L’artiste pratique cette discipline depuis la fin des années 1970 et, à côté de la peinture et du dessin – pour lesquels il est le plus connu du grand public – c’est la sculpture qui est son principal moyen d’expression artistique. L’exposition présente de nombreux moulages en bronze ainsi que des modèles et des prototypes. Les sculptures sont accompagnées de dessins et d’esquisses, révélant le processus de formation d’idées, de thèmes et de compositions surréalistes, que l’artiste ensuite concrétise dans l’espace. Les sculptures de Wojciech Siudmak, comme l’ensemble de son oeuvre, constituent une sorte de pont poétique entre l’héritage des maîtres anciens, le symbolisme et le surréalisme, et ce qui est présent, futur et encore inconnu.
-

Gombrowicz et la France
GOMBROWICZ ET LA FRANCE,
Prendre par les cornes le taureau de la supériorité occidentale !27.11 – 31.01 du mardi à vendredi – 14h00 – 18h00
GOMBROWICZ I FRANCJA,
Złapać za rogi byka wyższości zachodniej!27.11 – 31.01 od wtorku do piątku – od 14:00 do 18:00
Gombrowicz, dès son premier séjour en France cherche y trouver sa place et être reconnu sa juste valeur quand il est étudiant Paris en 1928, ensuite en tant qu’écrivain quand il revient en Europe en 1963 après son exil argentin. De son premier séjour il note dans Souvenirs de Pologne : « J’ai pris pour la première fois par les cornes ce taureau auquel j’ai dû m’affronter plus d’une fois par la suite, le taureau de la supériorité occidentale ! ». Dans sa vie d’écrivain, il essaie d’établir une vraie stratégie de lutte pour la gloire, avec l’aide du cercle des intellectuels polonais de Kultura Institut Littéraire et des éditeurs et critiques français. La France devient par la suite non seulement l’endroit où l’accomplissement et la reconnaissance de son œuvre sont possibles mais aussi le pays que Gombrowicz choisit pour y passer les dernières années de sa vie.


